Cynamon cassia to nie cejloński: kumaryna, TDI i dlaczego dawka dzienna jest wpisana na sztywno
Cinnamomum cassia to nie Cinnamomum verum. Verum, czyli cynamon cejloński, i cassia to dwa różne gatunki, choć w handlu oba sprzedaje się pod słowem „cynamon”. My używamy kory cassia i piszemy to nazwą łacińską w składzie, bo różnica ma konsekwencje, których nie da się schować za wspólną nazwą potoczną.
Kora cassia zawiera kumarynę — związek naturalnie w niej występujący. Kora cejlońska zawiera jej nieporównanie mniej. To nie jest niuans dla botaników: to powód, dla którego każdy preparat z cassia musi mieć wpisaną i utrzymaną dawkę dzienną.
EFSA ustaliła dla kumaryny tolerowane dzienne pobranie (TDI) na poziomie 0,1 mg na kilogram masy ciała na dobę. Dla dorosłego o masie 70 kg wychodzi 7 mg na dobę. TDI odnosi się do sumy pobrania z całej diety, a nie do jednego produktu — cassia trafia także do wypieków, herbat i mieszanek przypraw.
Nie podajemy zawartości kumaryny w naszym ekstrakcie. Nie opublikowaliśmy takiego pomiaru, więc nie zasugerujemy go ani liczbą, ani zwrotem w rodzaju „śladowe ilości”. Podajemy gatunek, część rośliny, stosunek ekstrakcji i masę — na tej podstawie widać, z jakim surowcem ma się do czynienia.
Stąd sztywna dawka: dwie kapsułki na dobę, 1000 mg preparatu, i nie więcej. Dawka dzienna nie jest sugestią ani widełkami do uznania. To jedyna liczba po stronie użytkownika, którą producent może określić jednoznacznie, i dlatego stoi na opakowaniu, w karcie surowcowej i w tym akapicie.